Eloelo320
A więc: na jutro mam wszystkie możliwe rzeczy świata, ale piszę post i oglądam Mietczyńskiego. Norma. Żeby nie zanudzić wszystkich na śmierć, pokażę rysuneczek piękny, piękniutki.
Słaba jakość, bo zapisywałąm z Facebooka, ale co tam, hehe.
No. Za to żeby nie było zbyt pusto... PRZEMYŚLENIA JADZI
A więc: dziś na polskim jakoś się zgadało o Conchicie Wurst (?) i jedna z koleżanek od razu, że to wybryk natury (raczej nie natury, ale ok). W ogóle najlepsze są te jej napisy na tablicy typu "Nacjonalizm to patriotyzm" lub "Zero tolerancji". No cóż, bywa. Ale nie rozumiem takich "Polaczków cebulaczków". Jak nudne trzeba mieć życie, żeby interesować się tym co robi inny człowiek? Jak można mówić tak o kimś tylko przez, powiedzmy, orientację? Ogólnie ją lubię, ale to jej gadanie o tym jaka to ona jest nietolerancyjna doprowadza mnie do szału. Następnym razem (zapewne niedługo) coś jej powiem, ugh.
No. 10, 11 czerwca jadę na wycieczkę do Płocka. Dobrze, że pani od fizyki nas pzygarnęła, bo nigdzie byśmy nie pojechali. Nasza wychowawczyni nic nie potrafi zorganizować. Dzisiaj jako prezent na Dzień Dziecka dała nam takie klocki z których układa się sześciany, nie wiem jak to się nazywa :c Ale dała je nam tylko na godzinę wychowawczą :') Kochane.
No, muszę się nauczyć na poprawę z polskiego, sprawdzian z fizyki, przypomnieć sobie słówka na angielski i, jeśli mi się uda, nauczyć się stolic Azji. Powodzenia dla mnie.
Żegnam!



